Krótki przegląd po sezonie wiosennym part II

I oto przed Wami kolejne 4 tytuły z obecnie wychodzącego sezonu wiosennego. W tym roku ilość serii szczególnie dopisała, gdyż ramówka na wiosnę przewiduje, aż 43 tytuły, co jest naprawdę zawrotną liczbą. Oczywiście w skład owej liczby, wchodzą nie tylko tzw. świeżynki, lecz również sporo kontynuacji, za które prawdopodobnie zabiorę się oddzielnie. A póki co zapraszam do czytania. Enjoy!

Natuiro Kiseki

Opowieść o czwórce przyjaciółek, które pragną spełnić swoje marzenie i zostać idolkami. Trudno powiedzieć na temat tej serii coś więcej. Okruchy życia, w lekkiej formie z małym dodatkiem magii w postaci kamienia, który spełnia marzenia, jeśli czwórka mocno związanych ze sobą ludzi np. więziami przyjaźni, pomyśli to samo życzenie.

Po pierwszym odcinku nie zachwyca, nie odrzuca, w sumie nie budzi większych emocji. Krążą plotki, że anime to przedstawia drogę czwórki seiyuu do osiągnięcia kariery, jednak po pierwszym odcinku trudno stwierdzić czy jest to prawda czy nie. Charaktery bohaterek nie reprezentują nic nowego i póki co nie zaciekawiły mnie na tyle, aby oglądać to anime dla nich. Tła są proste, jednak staranne i kolorowe. Muzyka nie zwróciła mojej uwagi na tyle, by napisać o niej cokolwiek. Jedyny interesujący aspekt to motyw magiczny. Nie często zdarza się doświadczyć tego typu rzeczy w anime o gatunku okruchy życia, dlatego choćby z tego powodu warto dać szansę kilku pierwszym odcinkom. Jednak widowni, której magia kojarzy się z efektownymi walkami, transformacjami czy alternatywnym światem, od razu odradzam ruszanie tej serii, gdyż znudzenie i zawód murowane.

Tasogare Otome x Amnesia

Yuuko, uczennica Akademi Seikyou ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednak zamiast udać sie spokojnie do nieba i dać swojej duszy odpocząć, Yuuko w formie ducha błąka się po szkolnych korytarzach dając tym samym podstawy do plotek o duchach i paranormalnych zdarzeniach. Skoro dzieje się coś nadzwyczajnego musi powstać klub, który to zbada. Tak jest i tym razem. W Akademii Seikyou „prężnie” działa Klub Detektywistyczny, który zbiera informacje o nienormalnych wydarzeniach i stara się je weryfikować. Jednym z członków tego klubu jest Niiya Teiichi, pierwszoklasista, który z niewiadomych powodów, jako jedyny potrafi zobaczyć Yuuko i tym samym, jako jedyna osoba jest zdolny pomóc jej w rozwikłaniu zagadki jej tajemniczej śmierci, gdyż sama Yuuko nie pamięta absolutnie niczego.

Brzmi ciekawie i interesująco. Duchy, tajemnicza śmierć i nieznany sprawca, to najczęściej wyznaczniki dobrego kryminału lub nawet horroru. Po Another, które wyszło w ostatnim sezonie, poprzeczka tego typu serii została ustawiona dość wysoko. Jak widać być może za wysoko, ponieważ po pierwszym odcinku Amnesia nie dorasta Another do pięt. Różnice widać w klimacie, postaciach i ogólnej konwencji serii. Oczywiście znacznik horror, nie musi zawsze oznaczać tego samego, jednak w jakimś niewielkim stopniu zobowiązuje. Póki co dostaliśmy spokojne życie klubu detektywistycznego, dość denerwujących bohaterów, tu szczególny ukłon w stronę jednej z postaci, kiepskie żarty oraz ostatecznie, mało przekonującą historię. Mówię, póki co, gdyż mam szczerą nadzieję, że anime to rozkręci się i sprosta oczekiwaniom, które stawia się kryminałom i horrorom. Gorąco trzymam kciuki, gdyż potencjał jest, kwestia leży tylko w jego wykorzystaniu.

Haiyoru! Nyaruko-san

Mahiro Yasaka, to zwyczajny [umarłabym chyba na zwał, gdyby kiedyś pierwszych zdaniach opisu serii z tłem szkolnym słowa „zwyczajny uczeń” zostały pominięte -.- ] licealista, który wiedzie spokojne życie, do czasu aż zostaje zaatakowany przez potwora, który na pewno nie znajduje się na liście ziemskich stworzeń. Kiedy sytuacja już wydaje się stracona, na pomoc bohaterowi przybywa nie kto jak bóstwo o [ zabójczym xD] imieniu Nyarlathotep, z mitologii Cthulhu.  Nyaruko, bo tak w skrócie owe bóstwo każe się nazywać, przybyło na ziemię pod postacią białowłosej dziewczyny z bardzo… oryginalnym charakterem. Od tej pory Nyarlathotep nie będzie odstępowała Mahiro na krok, gdyż chłopakowi grozi śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony przybyszów z kosmosu lub jak kto woli ze świata mitologii.

Ciężki orzech do zgryzienia. Pierwsze 25 minut pokazało tyle samo powielonych schematów, nawiązań i nowości, że cała mieszanka razem jest raczej trudna do strawienia. Mamy tu odniesienia do mitologii, kosmiczny bajzel i nieodzowne tło szkolne. Swoje miejsce znalazły tu nawet nawiązania do Pokemonów. Nyaruko jest na pewno niesamowitą postacią i można rozumieć to zarówno pozytywnie jak i negatywnie, gdyż ja sama zadaje sobie pytanie, czy wytrzymam z nią jeszcze jeden odcinek. Mahiro prezentuje się raczej dobrze, lecz jak to bywa w tego typu seriach, mogło być lepiej. Kreska jest staranna, chociaż potwory z którymi przyjdzie się zmierzyć bohaterom, nie wyglądają, jakby poświęcono im godziny pracy. Ogólnie na razie ciężko stwierdzić z której strony tą serię ugryźć. Warto by przeczekać jeszcze ze 2 odcinki na ostateczny werdykt, jednak póki co, aż ciśnie się na usta stwierdzenie „co za dużo to niezdrowo”.

Tsuritama

Yuki Sanada to licealista, który ma wyraźne problemy w odnalezieniu się w społeczeństwie, a co za tym idzie w znalezieniu przyjaciół. W poradzeniu sobie z tą przypadłością na pewno nie pomagają mu ciągłe przeprowadzki. W końcu, w wyniku jednej z nich, Yuki wraz ze swoją babcią, wprowadzają się do domu na wyspie Enoshima. Jest to początek przygody do której, wbrew swoim sprzeciwom, zostaje wciągnięty Yuki, przez swojego rówieśnika imieniem Haru, który twierdzi, że jest kosmitą. Wkrótce do wspomnianej wyżej dwójki dołączą jeszcze Natsuki, kolega Yukiego i Haru z klasy oraz hindus Akira. Dorzućmy do tego wszystkiego jeszcze wędkowanie i ratowanie świata, a o trzymamy dokładnie Tsuritamę.

Pierwsze co rzuca się w oczy w owej serii jest kreska, która zdecydowanie nie wpasowuje się w żaden schemat. Tła rażą w oczy żywymi kolorami i wykonane są z odpowiednią sobie starannością. Kolejną rzeczą jest oczywiście sama, niekonwencjonalna fabuła. Pierwszy odcinek nie wyjaśnia absolutnie nic, a ilość pytań mnoży się z minuty na minutę. Pomieszanie motywu ratowania świata, z blond kosmitą i wędkowaniem, wydaje się na tyle nieprawdopodobne, że aż przyciąga i zachęca do dalszego oglądania. Polecam tą serię przede wszystkim spragnionym nowości bez otoczki bieliźnianych żartów i denerwujących bohaterów, ale także każdemu, kto ma ochotę na interesujący przerywnik między jedną serią, a drugą.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s