Romans przez duże „r”, czyli krótki przegląd tytułów z miłością w tle.

I oto powracam z nową energią, wypoczęta już po maturach. Przede mną piękne 4 miesiące wakacji i masa pomysłów na ich spędzenie. Obiecałam pisać notki bardziej regularnie po maturach i mam nadzieję dotrzymać słowa.

Serie z romansem w tle lub na pierwszym planie stanowią większą część wszystkich tytułów anime. Nawet jeśli twórca nawet w najśmielszych marzeniach nie planował wpychać romansu do swojej historii, fanki [ najczęściej ] i tak się go tak doszukają, nieważne czy w formie hetero czy homo, romans jest zawsze. Postanowiłam, więc zwrócić uwagę na serię, gdzie romansu faktycznie z lupą szukać nie trzeba i na pewno każdy na pierwszy rzut oka dostrzeże ową więź między bohaterami. Serie takie wcale nie muszę być nudne i schematyczne. Mam nadzieję, że zaprezentowane przeze mnie tytuły, potwierdzą powyższe słowa. Enjoy!

1. Angel Beats!

Yuzuru Otonashi budzi się koło szkolnego boiska w środku nocy. Nie ma pojęcia kim jest, co tu robi, a tym bardziej jak się w tym miejscu znalazł. Szukając odpowiedzi, trafia na dziewczynę z bronią w ręku, która mówi mu, że jest martwy, a miejsce w którym się obecnie znajduje to tzw. „życie po życiu”. Otonashi, jak w sumie każdy normalny człowiek w takiej sytuacji, uważa że Yuri, bo tak owa dziewczyna nazywa, najzwyczajniej sobie z niego żartuje, dlatego odchodzi szukać kogoś, kto faktycznie mu powie co się tutaj dzieje. Szukać długo nie musi, gdyż już po chwili wpada na inne dziewczę, z resztę tę, w które wymierzony jest karabin Yuri. „Anioł” gdyż tak zostaje nazwana nowo poznana dziewczyna, powtarza słowa Yuri dotyczące rzekomej śmierci Otonashiego. Zirytowany chłopak, prosi w tym momencie o dowód tego, że faktycznie jest martwy. Jakież jest jego zdziwienie, gdy sekundę potem kończy z nożem wbitym prosto w serce.

Tak zaczyna się historia Otonashiego w całkowicie nienormalnym miejscu. W tym momencie warto dodać, iż seria ta jest jedną z tych, które można odbierać na dwóch płaszczyznach. Dosłownie – ot przyjemna opowieść przygodowa, z elementami romansu, albo zajrzeć w nią głębiej. Czego się ta głębia tyczy oczywiście nie zdradzę, jednak oglądanie tego tytułu z większym zaangażowaniem, niż zwykłe przygodówki, sprawi, że seria ta na pewno na długo pozostanie w waszej pamięci, tak jak pozostała w mojej. Uważam, że jest naprawdę dobry tytuł, zarówno wśród anime oznaczonych tagiem romans, jak i wśród tych, które posiadają znaczniki przygoda czy akcja.

2. Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai

Często bywa tak, że kończąc szkołę obiecujemy sobie, że nawiązane w niej przyjaźnie przetrwają wiecznie. Oczywiście, praktycznie nigdy się to nie sprawdza. Ludzie dorastają, ich charaktery i poglądy zmieniają się i kontakt powoli znika. Ten sam problem dotyka 6 głównych bohaterów, jednak w nieco bardziej… skomplikowanej wersji. Meiko Honma (Menma) nie może pogodzić się tym, że ich paczka rozpadła się na dobre. Uważa, że wszystko da się naprawić i prosi Jintę Yadomiego, aby pomógł jej w odzyskaniu przyjaciół. Warto tu wspomnieć o dwóch ważnych aspektach, Jinta to hikikomori – człowiek, który nie wychodzi z domu, nigdy, gdyż nie uważa, aby było mu to potrzebne do życia, zaś Menma jest duchem, którego zobaczyć i usłyszeć może jedynie Jinta. Czy tej dwójce uda się spleść znów życia 6 ludzi, których rozdzieliła śmierć ich towarzyszki?

Ów seria na niektórych portalach posiada tag romans, na innych znów go nie ma, jednak dla mnie na zawsze wpisała się w kanon najpiękniejszych historii, jak przyszło mi obejrzeć, dlatego postanowiłam ją tu umieścić. Oczywiście nie oczekuję, że każdy się będzie Ano Hana zachwycać tak jak ja, jednak opowieść jest na pewno nietuzinkowa i bardzo złożona. Mamy tu do czynienia z 6 głównych bohaterów, a co za tym idzie, z wielowątkową historią. Anime to ma tylko 11 odcinków, dlatego szczerze polecam się za nie wziąć.

3. Toradora!

Na początku poznajemy Ryuujiego Takasu, który ze względu na straszny wyraz twarzy, swój licznik przyjaciół utrzymuje na bardzo niskim poziomie. Niestety takie, a nie inne rysy to pozostałość genetyczna, więc Ryuuji, chcąc nie chcąc musi jakoś z tym żyć. Na szczęście i do naszego bohatera los czasem się uśmiecha i zostaje on przydzielony do tej samej klasy co jego najlepszy i praktycznie jedyny przyjaciel Yuusaku Kitamura, co pozwala mu na troszkę lepszy start w nowej klasie. W jednej klasie z Ryuujim, ląduje też Minori Kushieda, bardzo energiczna i lekko zwariowana dziewczyna, w której podkochuje się Takasu. Oczywiście sprawy nie mogą iść zawsze gładko i już pierwszego dnia Ryuuji poznaje najlepszą przyjaciółkę Minori, a tym samym postrach szkoły – Taigę Aisakę. Mimo niskiego wzrostu i wątłej budowy ciała, dziewczyna trzęsie całą placówką i budzi strach wśród uczniów, na tyle, że dostała nawet przydomek Tenori Tiger, co znaczy tyle co „kieszonkowy tygrys”. Przydomek nadany został całkiem zasłużenie, o czym szybko przekonuje się Ryuuji. Jest to wstęp do historii, która swój prawdziwy początek ma w miejscu, w którym list miłosny Taigi trafia przypadkowo do Ryuujego, który odkrywa, że dziewczyna zakochana jest w jego najlepszym przyjacielu. Zaś Aisaka, po rozmowie z Ryuujim, dowiaduje się o jego miłości do Minori. W zaistniałej sytuacji postanawiają oni zawiązać sojusz i pomóc sobie nawzajem w zdobyciu miłości.

Toradora! na pierwszy rzut oka, wydaje się typowym anime o tematyce szkolno-miłosnej, w której aż roi się do schematów i wiecznie powtarzanych, nieśmiesznych już gagów. Wszystkich, którzy tak uważają czeka miłe zaskoczenie, gdyż seria stoi na zupełnie innym poziomie, niż inne pokrewne jej tytuły. Dostaniemy tu wciągającą historię, wspaniałych, złożonych i dynamicznych bohaterów, którzy zmieniają się podczas trwania akcji. Seria ta ma do zaoferowania znacznie więcej niż można się spodziewać na pierwszy rzut oka.

4. Lovely Complex

Wyróżniać się z tłumu można na wiele sposobów. Charakter, zainteresowania, poglądy, sposób ubierania i… wzrost. No właśnie, wzrost, główny problem Risy Koizumi, która mierzy ponad 170cm, co sprawia, że jest wzrostu przeciętnego japońskiego chłopaka. Jakby tego było mało, dziewczyna ciągle rośnie, a wraz z kolejnymi centymetrami maleją w oczach jej szansę na znalezienie miłości. W końcu jednak na jej drodze staje osoba z podobnymi kompleksami, z tym że na punkcie niskiego wzrostu. Atsushi Otani, mierzy 156cm i jest tym samym prawie 15 cm niższy od Koizumi. Wspólne kompleksy wcale nie zbliżają ich do siebie, wręcz przeciwnie, ich ulubionym zajęciem staje się dogryzanie sobie. Często jednak bywa tak, że pod zewnętrzną otoczką kryje się dużo więcej. Ostatecznie Koizumi i Otani postanawiają zawrzeć rozejm, którego przypieczętowaniem ma być zakład o to, kto pierwszy znajdzie sobie partnera.

Przyznam na samym początku, iż faktycznie nie jest to anime najwyższych lotów. Jednak humor i ciekawe podejście do tematu, sprawiło że, wspominam je z niemałym sentymentem. Główni bohaterowie, mają swoje gorsze i lepsze chwile, jednak ogólnie na pewno, nie można powiedzieć, że są nudni. Całość dopełniają dobrze wykreowane postacie drugoplanowe. Kreska może troszkę odrzucać, jak ja się po paru odcinkach przyzwyczaiłam i nawet jeśli do teraz nie uważam Koizumi za piękność, to jednak dzięki takiej, a nie innej grafice seria lepiej utkwiła mi w pamięci. Ogólnie polecam, szczególnie jeśli akurat nie ma się pod ręką bardziej ambitnych tytułów.

5. Ef – a tale of memories

Pasją Renjiego od zawsze były książki. Nowo odkryte miejsce, opuszczona stacja kolejowa, o której zdaje się, że świat już dawno zapomniał, wydaje się chłopakowi idealnym miejscem na spędzanie czasu. Pewnego dnia Renji na opuszczonej stacji spotka dziewczynę. Rozmowa nie klei się, dlatego po bardzo krótkiej wymianie zdań chłopak opuszcza stację. Jednak następnego dnia sytuacja się powtarza. Mimo, iż minął tylko jeden dzień od poprzedniego spotkania, dziewczyna pyta Renjiego, czy przypadkiem się nie znają. Renji dowiaduje się, że nieznajoma nazywa się Chihiro i…

W wigilię Bożego Narodzenia Hiro spieszy się na kolację do swojej przyjaciółki Kei. Nagle w bardzo dziwnych okolicznościach, nieznana chłopakowi dziewczyna kradnie mu rower, aby dogonić złodzieja. Hiro z brak innych możliwości postanawia ją gonić i faktycznie udaje mu się to, w momencie gdy dziewczyna przewraca się i traci przytomność. Po kilku minutach wraca do siebie i po kolejnej chwili przypomina sobie, że ukradziono jej torebkę w której były między innymi klucze do domu i właśnie została pozbawiona jakiegokolwiek noclegu. Dziewczyna prosi Hiro, aby towarzyszył jej tej nocy i przedstawia się jako Miyako.

Tej samej nocy Kyousuke, szkolny kolega Hiro, włóczy się z kamerą po mieście, nagrywając co się akurat nawinie. W pewnej chwili, jego uwaga zwraca dziewczyna, którą udaje mu się nakręcić tylko przez klika sekund, gdy cały obraz zasłania mu przejeżdżająca ciężarówka. Później, siedząc w domu i obrabiając film, Kyousuke zastanawia się kim była zauważona wcześniej nieznajoma.

Seria ta jest niewątpliwie jedną z moich ulubionych i wracałam do niej już kilkakrotnie. Kilka przeplecionych ze sobą historii, a także niesamowici bohaterowie, to dopiero czubek góry lodowej, tego co może nam zaoferować ten tytuł. Najciekawszym aspektem tutaj jest klimat, który świetnie, żeby wręcz nie powiedzieć fenomenalnie oddaje grafika. Czarno-białe ujęcia, napisy pojawiające się na ekranie, nieraz w krzykliwych kolorach czy sylwetki postaci bez twarzy, pozwalają widzowi na idealnie wczucie się w atmosferę danej sceny. Te eksperymenty graficzne sprawiają, że nawet delikatne niedociągnięcia stają się praktycznie niewidoczne i mamy przed sobą prawdziwą perełkę wśród romansów.

Na początek 5 tytułów, krótkie recenzje, bardziej mające na celu zarysować fabułę, niż rozłożyć anime na części pierwsze. Oczywiście, jak już wspomniałam, tytułów z tagiem romans, jest całe mnóstwo, więc notka na pewno doczeka się jeszcze niejednej kontynuacji. Serie tutaj wybrane nie są wcale najlepsze ani nic w tym stylu, wybrane na zasadzie losowania, dlatego jeśli czyjś ulubiony tytuł się nie pojawił to nie znaczy, że nie opisze go np. jutro. Mam nadzieję, że przez ten tydzień uda mi się dodać jeszcze tak ze dwie notki, aby nadrobić prawie miesiąc ciszy. Do napisania. ; )

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s