Fortune Arterial: Akai Yakusoku (2010)

Anime na postawie gry eroge, przewidywalna haremówka z akcją dziejącą się w szkole. Co się jednak stanie jeśli dorzucimy tu jeszcze znacznik wampiry? Powstanie zdecydowanie coś ciekawego na pierwszy rzut oka i… raczej mało strawnego w ostatecznym rozrachunku.

Kouhei Hasekura, to głównym bohater, który ze względu na pracę rodziców bardzo często zmienia miejsce zamieszkania, a co za tym idzie także szkołę. Ostatecznie jednak, osiągając wiek licealny, Kouhei zostaje umieszczony na wyspie Tamatsu, na której znajduje się Akademia Shuchikan, gdzie większość uczniów mieszka w internacie. Jak to w haremówkach bywa, główny bohater od razy zostaje otoczony przez urocze współlokatorki i inne panny, a także dziwnym trafem zostaje przydzielony do samorządu szkolnego, który wcale nie jest taki zwyczajny jakby się mogło wydawać. Ostatecznie jak wytłumaczyć fakt, iż rodzina Sendo, która stoi na czele samorządu, jest rodziną wampirzą?

Zaznaczam od razu na samym początku, do haremówek samych w sobie nic nie mam. Jest kilka tytułów, które mimo znaczników harem i ecchi, zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie i uzyskały wysokie noty, więc niech nikt mi nie zarzuca, że oceniam ten tytuł tak słabo tylko ze to, że jest prostą haremówką. A zatem przejdźmy do rzeczy. Po przeczytaniu powyższego opisu można wyczuć, iż tytuł odkrywczy na pewno nie będzie. Szkoła? jest. Masa dziewcząt, które bohater poznaje tuż po przybyciu do szkoły? są. Tajemniczy samorząd szkolny? jest. Czegoś więcej potrzeba? owszem. Odrobiny świeżości. Tę ostatnią twórcy na pewno chcieli wprowadzić przez dodanie do tego wszystkiego motywu z wampirami. Jednak ostatnimi czasy wampiry same w sobie, także są już oklepane, a wampirom w takiej odsłonie dziękujemy już na samym początku.

Fabuły jako takiej opisywać nie będę. Bohaterowie zmierzą się z codziennymi zadaniami, jakie stoją przed samorządem szkolnym, będą brali udział w wycieczkach, konkursach itd. Każdy kto oglądał chociaż jedną haremówkę resztę na pewno sam sobie dopowie. Wątek wampirzy przez 3/4 serii ukrywa się gdzieś tle i wyskakuje co jakiś czas na kilka sekund, aby potem znów ukryć się w cieniu, dopiero pod koniec serii staje się osią jednego czy dwóch odcinków. Osobiście Fortune Arterial odebrałam jako parodię wampirów, gdyż nawet jeśli scenarzyści starali się aby sceny z ich[wampirów] udziałem były mroczne i tajemnicze, to jednak do mnie kompletnie to nie przemówiło.

Grafice nie można nic zarzucić, podobnie jak animacji. Kolorowe tła, ładnie zrobione sylwetki postaci oraz płynne ruchy bohaterów pomagają jakoś wytrwać przy seansie. Muzyka w tle pasowała do wydarzeń, jednak nie wybijała się niczym szczególnym. Co innego opening, który moim zdaniem stał na bardzo dobrym poziomie w kwestii muzycznej.

Czas na podsumowanie. W swojej kategorii Fortune Arterial nie przedstawia się tak najgorzej. Haremówki zazwyczaj inteligencją i wysokim poziomem nie grzeszą, więc jeśli rozpatrujemy ten tytuł tylko w takim zestawieniu to faktycznie można się pokusić o stwierdzenie, że jest nawet dobrze. Jednak jeśli porównamy to do innych serii zawierających znacznik: wampiry, to ocena natychmiast spadnie. Podobnie jeśli zestawimy ten tytuł z seriami szkolnymi, których bądź co bądź jest całkiem sporo. Ogólnie polecam fanom haremów i ewentualnie, ludziom znudzonym życiem. Całej reszcie raczej odradzam, gdyż jest wiele lepszych serii. Moja ocena to 4/10 ogólnie i 6/10 wśród haremówek.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s