Tytuły z tagiem okruchy życia, nuda czy długo szukane perełki?

Bardzo często zdarza się, że widząc przy gatunku tag „okruchy życia” omijamy tytuł szerokim łukiem. Ja sama przez długi czas miałam dokładnie taką samą rekację, jednak kilka razy zdarzyło mi sie przełamać i… całe szczęście! Dlatego dzisiaj mam zamiar przedstawić Wam trzy tytuły, które faktycznie tempem akcji nie powalają, jednak mają w sobie tyle innych zalet, że są warte poświęcenia czasu. Enjoy!

1. KIMI NI TODOKE

Kuronuma Sawako to miła, uczynna, troskliwa i bardzo sumienna uczennica, której życie, szczególnie to szkolne, nie rozpieszcza. Nie ma ona znajomych, przyjaciół, ludzie boją się z nią rozmawiać, a do tego dochodzą jeszcze plotki, że kto będzie się patrzył jej w oczy dłużej niż 3 sekundy zostaje przeklęty. Skąd takie podejście do Sawako, czy raczej „Sadako”, bo tak brzmi „pseudonim” szkolny naszej protagonistki? Odpowiedzi nie trzeba długo szukać, wygląd Sawako jest łudząco podobny do Sadako, mrocznej bohaterki filmu „The Ring”. Biedna Sawako, ma na dodatek bardzo podobne imie, wystarczy zmienić w na d i Sadako jak malowana. Jeśli dodamy do tego problemy w nawiązywaniu kontaktu z innymi i kompletny brak umiejętności zachowania się w towarzystwie otrzymamy pełen wymiar kompleksów, którymi obdarzona jest Sawako. Wszystko jednak zmienia się, gdy w 1 klasie Sawako trafia do jednej klasy z Shoutą Kazehayą – idolem wszystkich i najbardziej towarzyską osobą w całej szkole. Od tego czasu marzeniem Kuronumy staje się zbliżenie do Kazehayi i zaklimatyzowanie się w społeczeństwie, które powoli zacznie zauważać w Sawako samotną i kosmicznie zakompleksioną dziewczynę.

Tak w skrócie zarysowuje się główny wątek powyższego tytułu. Przez kolejne 25 odcinków będziemy mogli obserwować jak Sawako uczy się obcowania z innymi i jak społeczeństwo powoli otwiera się na nią. Dla większości pewnie tempo tego anime to rzecz zabójcza i po 3-4 odcinkach dadzą sobie spokój. Nie będziemy nikogo zatrzymaywać. ;) Jednak chciałabym zwrócić uwagę, iż człowiek nie zmienia się od tak w jeden dzień i anime to idealnie to pokazuje. Potrzeba czasu, aby zrozumieć i uwierzyć w siebie oraz w otaczających nas ludzi. Pięknym zwięczeniem tych 25 odcinków, które kręcą się wokół przyjaźni i polegania na sobie, jest II seria czyli Kimi ni Todoke 2. II seria liczy sobie 12 epizodów i porusza już konkretniej relacje na lini Sawako – Kazehaya oraz bardziej szczegółowo ukazuje wątki poboczne. Serdecznie polecam całość wszystkim, którzy nie szukają wartkiej akcji, wielkich romansów i namiętności, ale spokojnej, opowieści o akceptacji, uczuciach i zrozumieniu.

2. USAGI DROP

Trzydziestoletni Daikichi Kawachi to kawaler, który koncentruje się na pracy, szukajac jednocześnie drugiej połówki. Jednak rodzinne spotkanie z okazji pogrzebu dziadka wywróci jego spokojne i aż nadto nudne życie do góry nogami. Otóż okazuje się, iż straszy pan zostawił po sobie pamiątkę – nieślubne dziecko, 6-letnią dziewczynkę o imieniu Rin. Podczas gdy rodzina głowi się nad tym, co z małą zrobić, między Daikichim a Rin rozpoczyna się dialog i powoli zawiązuje się nic zrozumienia. Kiedy w końcu rodzina postanawia oddać Rin do domu dziecka, Daikichi, ku ogromnemu zaskoczeniu wszystkich, zgłasza się na opiekuna Rin. Czy jednak dobre chęci wystarczą mężczyźnie, aby samotnie wychować i utrzymać dziecko?

Seria Usagi Drop dostała ode mnie zasłużone 10/10. 11 odcinków mija tak szybko, że nawet nie zauważyłam kiedy musiałam rozstać się z przezabawną, szczerą i kochaną Rin oraz niezdarnym i troskliwym Daikichim. Postaci są bardzo mocną stroną tego tytułu. Tak dobrze wykreowanych, naturalnych bohaterów już dawno nie miałam okazji oglądać. Rin zachowuje się na jak na 6 latkę przystało, momentami zabawna, innym razem bardziej poważna, jednak nigdy, nawet przez momenet nie pomyślałam, że jest irytująca. Podobnie z Daikichim, jest samotnym, 30-letnim kawalerem, który nie ma pojęcia o wychowywaniu dzieci i faktycznie, przez te 11 odcinków możemy oglądać jak uczy się wszystkiego od podstaw, pytając i prosząc innych o rady. Całe anime jest ciepłe, wręcz cukierkowate, jednak właśnie takie powinno być. Nawet jeśli może wydawać się zbyt utopijne, to jakoś mi to nie przeszkadzało, a wplecenie w fabułę dramatu byłoby kompletnie nie na miejscu, gdyż nawet kreska w tym anime jest utrzymana jest w lekko rozmazanych, pastelowych barwach. Warto dodać, iż anime to powstało na podstawie mangi, która liczy sobie 9 tomów. Manga podzielona jest na 2 etapy – czas dzieciństwa Rin i okres jej dojrzewania, dokładniej czasy licealne. Zakończenie mangi jest całkowicie inne niż anime, co jest z resztą zrozumiałe, jednak wspominam o tym, gdyż oglądając anime w życiu bym nie wpadła na scenariusz, który zrealizował autor mangi. Wracając jednak do anime, warto, warto i jeszcze raz warto! 11 odcinków to nie tak dużo czasu, a zabawa i przyjemność podczas oglądania gwarantowane!

3. KOBATO

Aby spełnić swoje marzenia trzeba mocno wierzyć w ich spełnienie, wymówić je gdy widzi się spadającą gwiazdę, napisać na lampionie i posłać do nieba… wiele jest różnych metod, które mają pomóc w osiągnięciu upragnionego celu. Kobato Hanato, także posiada marzenie, ktore chciałaby za wszelką cenę spełnić – marzy, aby udać się w pewne, tylko jej znane, miejsce. Jednak aby życzenie to doszło do skutku, dziewczynka musi uzbierać pełną buteleczkę konpeito – kolorowych, japońskich cukierków, które mają symbolizować serca, które Kobato uleczyła, czyli pozbyła się z nich leków i zmartwień. W tej trudnej misji pomagać będzie Kobato jej opiekun – Ioryogi, niebieski pluszak w czerwonej obroży, o naturze zupełnie innej niż na pierwszy rzut oka sugeruje jego wygląd. To chyba wszystko... a nie przepraszam! Zapomniałam jeszcze wspomnieć, iż Kobato wraz z Ioryogim nie pochądzą z naszego wymiaru. Teraz to już na pewno wszystko. Zbieranie konpeito uważamy za otwarte! Tylko skąd zdobyć buteleczkę na nie?

Anime liczy sobie 24 odcinki, które wypełnione ciepłem, uczuciem i słodkością zabiorą nas w świat, w którym Kobato uparcie próbuje zrobić wszystko, aby spełnić swoje marzenie. Oprócz okruchów życia, znajdziemy tu także elementy magiczne, jednak nie wpływają ona na tempo akcji. Wszystko dzieje się powoli, Kobato pomału przystosowuje się do życia na ziemii i często całkowitym przypadkiem lub samą swoją obecnością i pogodnością ulecza ludzkie serca. W całej serii znajdziemy kilka wątków i złożone relacje bohaterów, ze szczególny ukłonem w pewnym kierunku. Uważam, iż Kobato jest warte uwagi, przede wszystkim ze względu na klimat oraz nietuzinkową historię. Obejrzałam to anime z ogromną przyjemnością i mogę zdardzić, iż zakończenie jest bardzo zaskakujące i mi osobiście, jak najbardziej przypadło do gustu. Polecam serdecznie.

Advertisements

4 thoughts on “Tytuły z tagiem okruchy życia, nuda czy długo szukane perełki?

  1. Ewcia pisze:

    Drugi tytuł oglądałam, jednaaaaak.. ten no :D 1 i 3 zabieram się :) Mężu, publikuj dalej! Dzięki tobie jeszcze bardziej zakochuję się w mandze i anime :)

  2. Luka Wars pisze:

    Usagi Drop to świetne anime.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s