Krótki przegląd po sezonie jesiennym part I

Sezon jesienny już w pełni, a ja dopiero z pierwszymi wrażeniami wystartowałam. ;c Jednak początek roku akademickiego
to skuteczne pokrzyżowanie planów. Mam nadzieję, że mimo spóźnienia notka się spodoba. Na pierwszy ogień Shinsekai yori i Btooom!. Enjoy!

BTOOOM!

Ryouta Sakamoto to dwudziestoparoletni chłopak, który cały dniami przesiaduje w pokoju grając w modną grę pt. „BTOOOM!”. Poza wirtualną rzeczywistością Ryouta praktycznie nie ma życia, jest bezrobotny i mieszka z matką, z którą cały czas się kłóci. W grze jego pozycja przedstawia się zupełnie, wśród 3 milionowej społeczności graczy z całego świata, Ryouta jest numerem jeden. Jednak leniwe życie chłopaka zostaje wywrócone do góry nogami, gdy nagle budzi się gdzieś na tropikalnej wyspie, nie wiedząc kompletnie jak się tutaj znalazł i mając sporą lukę w pamięci. Ponadto wśród swoich rzeczy podręcznych Sakamoto znajduje małą torbę wypełnioną sześciokątnymi pudełeczkami. Chwilę później chłopak odkrywa, iż są to bomby z licznikiem czasowym. A kiedy wreszcie pierwszy spotkany na wyspie człowiek, atakuje Ryoutę bez żadnego powodu, rzucając w jego kierunku inny rodzaj mini bomb, Sakamoto zaczyna rozumieć swoje położenie. Oto popularna gra „BTOOOM!”, jednak tym razem grana na żywo.

Kolejne anime, w którym wirtualny świat, nagle staje się prawdą i zaczyna być zagrożeniem dla gracza. W sezonie letnim dostaliśmy Sword Art Online, w sezonie wiosennym był Accel World, a teraz mamy BTOOOM!. Jednak co by nie mówić, serie takie dobrze się ogląda. Ja osobiście na pewno BTOOOM! będę śledzić na bieżąco. O co chodzi nikomu trzeba tłumaczyć, zrób wszystko, aby przeżyć. Zmienia się tylko konwencja i otoczka gry. Miecze, skrzydła, system wcielony, a teraz i bomby. Główny bohater na razie nie irytuje, wręcz przeciwnie, mnie osobiście zaintrygował. Poza tym jestem bardzo ciekawa zmian jakie zajdą w jego psychice podczas prób przeżycia na wyspie. Podsumowując anime warte uwagi, choćby z czystej ciekawości jak tym razem zostanie przedstawiony świat i uczestnicy gry na śmierć i życie.
Shinsekai yori 

Od naszej obecnej teraźniejszości minęło 1000 lat. Życie na ziemi wróciło do podstaw – zniknęły miasta, technologia, wynalazki. Ludność wróciła do uprawy roli i życia w wiosce bez żadnych udogodnień. Jednak na tym świecie pojawiła się również pewna nowa rzecz, a mianowicie „przeklęta moc”, która pozwala ludziom na materializowanie tego co pomyślą. Sterowanie umysłem rzeczy nieożywionych i tworzenie czegoś z niczego, to tylko początek. „Przeklęta moc” stała się podstawą funkcjonowania ludzi. W tym właśnie świecie żyje Saki, u której dopiero co obudziła się „przeklęta moc”. Saki zostaje poddana odpowiednim rytuałom oczyszczenia i przeniesiona do nowej szkoły i klasy, w której uczą się tylko ci, którzy mają w sobie „przeklętą moc”. Jednak w tym, na pozór uporządkowanym świecie, dzieje się coś bardzo złego. Coś, co jest skrzętnie ukrywane przed wzrokiem dzieci. Coś, co mogłoby zniszczyć cały, tak usilnie utrzymywany, porządek. Saki zaczyna przeczuwać, że coś jest nie tak. Do czego zaprowadzi ją ciekawość i próba znalezienia odpowiedzi?

Ah! Mamy kawałek porządnego tytułu. Jak na razie mój numer jeden. Świat przedstawiony intryguje i wciąga tak, że 24 minuty mijają szybciej niż mrugnięcie okiem. Początek historii poprowadzony mistrzowsko. Mimo, że na ekranie nic przerażającego się nie dzieje, muzyka, dialogii i kolorystyka wprowadzają nutę grozy i napięcia od samego początku opowieści. Nie mogę się wręcz doczekac kolejnego odcinka! Grafika stoi na porządnym poziomie i idealnie oddaje charakter przedstawionych wydarzeń. O postaciach ciężko coś więcej powiedzieć, gdyż poznaliśmy ich tylko powierzchownie, jednak, co warto dodać, główna bohaterka ma w sobie potencjał. Polecam ten tytuł każdemu, kto ma ochotę na opowieść o mrocznej tajemnicy, intrydze i niepewności. Poza tym myślę, że po paru odcinkach Shinsekai yori doczeka się sporego rozgłosu, więc na pewno jeszcze sporo o nim usłyszymy.

 

Reklamy

2 thoughts on “Krótki przegląd po sezonie jesiennym part I

  1. Ewcia pisze:

    Te no, jak zwykle cudownie.. i przez ciebie uzależniam się od kolejnych anime! Straszne. Zobaczymy czy drugi tytuł utrzyma swój poziom.. =)

  2. loVciu pisze:

    Ogladam to i to musze przyznac ze oba sa bardzo ciekawe.
    Troche skeptycznie podeszlam do Shinsekai yori z powodu kreski. A tu mila niespodzianka. Pomimo tego(kreski) ktora jak na moj gust jest za slodziutttka anime okazalo sie interesujace i wacle nie az tak sweet<3.
    Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s